Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu
WSPOMNIENIE o Ewie Czosnyka † (1964-2025)
13.10.2025

WSPOMNIENIE o Ewie Czosnyka † (1964-2025)

Wspomnienie Stanisława Lisa, Wiceprezesa Rady Głównej Stowarzyszenia Autorów Polskich w Warszawie

 

2 października 2025 roku, w wieku 60 lat, zmarła w Żabnie, Ewa Czosnyka. Kobieta ciepła i niezwykła. Wspaniały kumpel, koleżanka i współpracowniczka. Życzliwa dla innych. Pełna empatii i uśmiechu. Mająca w sobie Ogień, który nie spalał, tylko oświecał innych. Porywał i uskrzydlał!

Pracując z Ewą, najpierw w Domu Kultury w Żabnie (1982-1986), a następnie w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Tarnowie (1986-1995), zawsze podziwiałem jej ambicje życiowe. Stosowała w stosunku do innych, ale przede wszystkim do siebie, zasadę: „Nie oceniaj siebie na podstawie tego co osiągnąłeś. Oceniaj się na podstawie tego, gdzie możesz zajść dzięki swoim zdolnościom”/Doris Hsu/.

I Ewa zachodziła w swoim życiu daleko i wysoko! W Domu Kultury w Żabnie była kierownikiem działu organizacji imprez, prowadziła Dyskusyjny Klub Twórczy ŚWIATOWID, który gościł największe gwiazdy polskiej kultury. Gustaw Holoubek, Anna Zawadzka, Jerzy Trela, Anna Dymna, Jerzy Bińczycki, Halina Kunicka, Mieczysław Fogg…, że wymienię tylko Te.

W Żabnie była także dyrektorem biura organizacyjnego, czterokrotnie zorganizowanego Ogólnopolskiego Konkursu Jednego Wiersza, o Laur Dębu Wolności. Wiersze nadsyłało, w każdej edycji po około 300-400 poetów z całego kraju. Tak, to ten sam Dąb Wolności posadzony na rynku w Żabnie, w 1918 roku dla upamiętnienia Odzyskania Niepodległości przez Polskę.

Kiedy zostałem 1 lipca 1986 roku, dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Tarnowie i zaproponowałem jej pracę – nie wahała się ani chwili. W Tarnowie, kontynuowała swoją pracę ze środowiskiem twórczym, była szefem biura organizacyjnego, tym razem Ogólnopolskiego Konkursu Jednego Wiersza, o Laur Tarnowskiej Starówki.

Organizowała wielkie koncerty: Maanam, Perfect, Budka Suflera… . Była wreszcie u narodzin Światowego Forum Mediów Polonijnych (1993-2012) – największego projektu kulturowego, który powstał, aby promować ziemię tarnowską, w Europie i na świecie. Przez Instytut Obserwatorium Mediów w Strasburgu, uznany po organizacji 10 edycji, za największy tego typu projekt organizowany w sposób ciągły, w Europie i na świecie.

I tak mógłbym jeszcze wymieniać wiele innych dokonań, które działy się dzięki pracowitości, kompetencji i twórczej wrażliwości Ewy.

Po roku 1995 nasze drogi się rozeszły, Ewa wyszła za mąż, urodziła dwójkę wspaniałych dzieci oraz podjęła pracę w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Żabnie, gdzie była sekretarzem szkoły i pracowała tam już do końca swojej kariery zawodowej.

Żegnając Ewę przypomniało mi się II prawo Arthura C. Clarke: „Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe…”.

Życie Ewy pełne było takich odważnych decyzji. Starała się być zawsze o krok przed Doczesnością, czyli wyprzedzać swoje marzenia… .

 

Ewa Czosnyka (u góry w lewym rogu), wśród uczestników Konfrontacji Artystycznych w Bistuszowej, maj 1985.

 

Ewa Czosnyka, wśród pełnego zespołu pracowników Domu Kultury w Żabnie, czerwiec 1986.

 

…a taka była frekwencja na imprezach Domu Kultury w Żabnie, kiedy Ewa Czosnyka tam pracowała!

 

Lubiła słuchać, jak opowiadałem o Buddzie, moim wielkim duchowym guru. Dlatego z satysfakcją i pełnym przekonaniem, mogę słowa Buddy na koniec tego WSPOMNIENIA zacytować: „Nie bójmy się śmierci. Bójmy się niewykorzystanego życia…”.

Ewa się tej maksymy trzymała przez całe życie, które było ŻYCIEM PIĘKNYM, UDANYM I SPEŁNIONYM.

EWA! BYWAJ TAM WYSOKO!

Będziemy o Tobie pamiętać!

 

Z Pamięcią i Przyjaźnią,

Stanisław Lis,

były Dyrektor Domu Kultury w Żabnie i

Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Tarnowie,

Wiceprezes Rady Głównej

Stowarzyszenia Autorów Polskich w Warszawie,

poeta, pisarz i filozof

Tarnów, 10 październik 2025 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Suplement WSPOMNIENIA DLA EWY

 „Są dwie drogi, aby przeżyć życie: Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem, a druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko…” /Albert Einstein/.

I Ewa tak przeżyła Swoje ŻYCIE!

 

Źródło zdjęcia