Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu

Festiwal Conrada

13.11.2025 | Tarnowski Oddział SAP | Autor: admin

W niedzielę (26 października) zakończył się w Krakowie Festiwal Conrada, tradycyjnie wydarzenie zakończyła gala wręczenia nagrody za najlepszy prozatorski debiut minionego roku. Nagroda Conrada trafiła w ręce Marty Hermanowicz. Uznanie jury zyskała jej powieść "Koniec".

 

- Czy można historię Wołynia w jednym zdaniu zawrzeć, poharatanym jak ona sama, nie pisząc o niej wcale? Można - mówił o pierwszym zdaniu powieści Marty Hermanowicz prof. Paweł Markowski, przewodniczący kapituły Nagrody Conrada.

Osią fabuły jej nagrodzonego debiutu "Koniec" są losy dwóch bohaterek: Lotki, deportowanej podczas wojny na Sybir, oraz jej wnuczki Malwiny, która kilka dekad później dorasta pod Zieloną Górą. Dziewczyna zaczyna śnić koszmary swojej babki i opowiada o nich pełnym inwencji, ekspresyjnym językiem.

- Do mojej powieści, która pokazuje jak wojna nigdy się nie kończy i zostaje w kolejnych pokoleniach, historia i świat dopisują kolejne tomy. Dlatego tę nagrodę chciałabym ośmielić się zadedykować tym, których wyrzucono z domów, skazano na tułaczkę, którym odebrano teraźniejszość i przyszłość. Chciałabym ją zadedykować także tym, którzy nie odwracają wzroku, używają swojego głos, aby protestować, bo jeśli istnieje jakaś nadzieja dla tego świat, to oni są nią - mówiła pisarka odbierając nagrodę.

Marta Hermanowicz oprócz statuetki otrzymała kwotę trzydziestu tysięcy złotych. Częścią nagrody jest też m.in. miesięczny pobyt rezydencjalny w Krakowie.

O jedenastą w historii statuetkę Nagrody Conrada ubiegali się w tym roku: Julia Łyskawa za "Prawdziwą historię Jeffreya Watersa i jego ojców" (Wydawnictwo Czarne), Kinga Sabak za "Trochę z zimna, trochę z radości" (Wydawnictwo W.A.B.), Izabela Tadra za "Hotel ZNP" (Wydawnictwo Filtry), Patryk Zalaszewski za "Lunetę z rybiej głowy" (Wydawnictwo Czarne) oraz Marta Hermanowicz za "Koniec" (Wydawnictwo ArtRage). To do tej ostatniej, za sprawą głosów kapituły i publiczności, powędrowała Nagroda Conrada.

Przyznawana od 2015 roku Nagroda Conrada to pierwsze polskie wyróżnienie za debiut prozatorski.

Jedenasta gala wręczenia statuetki, połączona z wykładem mistrzowskim Marka Bieńczyka i koncertem Barosza Zaskórskiego, odbyła się 26 października na zakończenie Festiwalu Conrada. Tego wieczoru zaprezentowano również monodram prof. Jarosława Flisa do rysunków Marcina Wichy. Było to symboliczne pożegnanie bliskiego festiwalowi autora, który zmarł w styczniu tego roku.

 

 

Źródło: Gazeta Krakowska, 27 października 2025 r.

Źródło zdjęcia

 

Zobacz również inne wpisy w blogu