Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu

Międzynarodowy Dzień Księgarza

09.01.2026 | Tarnowski Oddział SAP | Autor: admin

Miejsca tworzone przez prawdziwych pasjonatów są żywymi centrami lokalnej kultury, w których rodzi się czytelnicza tożsamość i nawiązuje się autentyczna relacja między księgarzem a czytelnikiem.

 

Znam swoich czytelników z imienia, wiem, kto przychodzi po science fiction, a kto będzie chciał kupić kolorowankę. Z każdym zamienię choćby parę słów -mówi Marzanna Adamowicz, właścicielka księgarni „A KUKU” w Sokółce. W czasach szybkich internetowych transakcji właśnie takie miejsca integrują społeczność. Dziś, 13 grudnia, świętujemy Międzynarodowy Dzień Księgarza.

Mała lokalna księgarnia to coś więcej niż półki z książkami, bo te można znaleźć niemal w każdym supermarkecie. To punkt spotkań sąsiadów, znajomych, często także ludzi samotnych, ale też miejsce, gdzie pobiera się pierwsze lekcje kształtowania czytelniczego smaku. To w takich księgarniach pracują ludzie z pasją i wiedzą. Eksperci, którzy od kilku, kilkunastu lat śledzą rynek książki i chcą się dzielić swoim doświadczeniem. Potrafią polecić odpowiedni tytuł, dopasować do indywidualnych potrzeb i gustów, ale też zachęcić do czytelniczych wyzwań. Żywy przewodnik jest czymś więcej niż internetowy algorytm.

To, co nas, małe księgarnie, wyróżnia, to także czas. Nie spieszymy się, rozmawiamy z naszymi klientami, stajemy się kimś więcej niż tylko sprzedawcą książek - mówi Violetta Lizak z antykwariatu „Szperalnia” w Bydgoszczy. - Nie jest łatwo, czasami nasza działalność zakrawa na szaleństwo. Przyznaję, mam bzika na punkcie książek, gromadzę je nadmiarowo. Przed księgarnią wystawiłam półeczkę pod zadaszeniem. na której leżą książki, które każdy może za darmo wziąć. I to działa. Dziś, by przetrwać, trzeba szukać nowych rozwiązań, patentów. Dlatego pakuję książki i jeżdżę z nimi na bydgoską giełdę przy Chemiku, gdzie też mam swoich stałych odbiorców. Nie każdemu by się chciało.

 

Pasjonaci, którym się chce

Małe księgarnie działają dzięki pasji. Ich właściciele dobrze znają realia, wiedzą, że nie są w stanie konkurować z internetowymi gigantami ceną czy skalą sprzedaży. Wyróżniają się tym, czego w sieci nie uświadczymy: relacją z czytelnikiem i znajomością jego potrzeb. - Wiem, co pani Ela czyta, mogę książkę dla niej zamówić, a potem zadzwonić z informacją, że już na nią czeka. Dla wielu osób wyprawa do galerii z różnych przyczyn jest trudna, tu mogą przyjść, usiąść przy kawie, porozmawiać i dostać to, czego potrzebują. Także te niszowe książki, których nie znajdą na półkach molochów sprzedażowych - zaznacza Jacek Dargiewicz, właściciel księgarni Cafe NOWA na nowohuckim osiedlu Zgody.

Księgarze z misją podpowiadają tytuły, pamiętają preferencje swoich czytelników, często promują niezależną literaturę i wydawnictwa, które są związane z ich miastem, regionem, a nawet dzielnicą. - Wiem, że do Nowej Huty sprowadzają się młode rodziny z dziećmi, sam jestem rodzicem, dlatego też nasza księgarnia rozszerza ofertę dla najmłodszych - mówi pan Jacek.

Nie kryje, że w czasach powszechnego e-commerce trudno jest istnieć, prowadząc tradycyjną sprzedaż.

- „Certyfikat dla małych księgarni” nieco wyrównuje warunki gry - podkreśla księgarz. - Pozwala uregulować podstawowe opłaty oraz poprawić jakość pracy przez wymianę sprzętu czy oprogramowania.

W Cafe NOWA, gdzie można przyjść i poczytać książkę przy pysznej kawie i cieście, oferta czytelnicza powstaje z myślą o konkretnych odbiorcach i ich gustach. Pan Jacek żartuje, że jego księgarnia działa niemal jak klub sportowy; ma swoich wiernych kibiców, na których wsparcie może liczyć.

 

 

To księgarze wychowują świadomego czytelnika

Dzięki „Certyfikatowi dla małych księgarni” księgarzom jest łatwiej. Celem programu jest wsparcie przedsiębiorstw, które są czymś więcej niż sklepami. Są to bowiem wyjątkowe miejsca, w których kształtują się gusta literackie, budzi ciekawość i pogłębia wiedza. Program wspiera księgarzy finansowo i organizacyjnie, umożliwia im realizację planów czytelniczych, modernizację lokali, zakup sprzętu, a także promocję działalności i pozyskanie doradztwa w prowadzeniu księgarni. Dzięki temu właściciele lokalnych księgarni mogą rozwijać swoje inicjatywy, organizować warsztaty, spotkania autorskie i wydarzenia literackie.

- Przyjść do nas można na warsztaty, zapraszamy też lokalnych twórców, pisarzy, poetów - wymienia Marzanna Adamowicz z księgarni „A KUKU”. - Tworzymy przyjazną przestrzeń, wychodzimy także na zewnątrz, adresujemy nasze inicjatywy do najmłodszych. Wychowujemy świadomego czytelnika, który nie kupuje kolorowanki czy bajki w spożywczym.

 

19 milionów złotych, by rozwijać skrzydła

Obecnie trwa piąta edycja programu „Certyfikat dla małych księgarni”, w której dofinansowanie otrzymało sto niezależnych księgarni. Według statystyk do 2025 roku włącznie wsparcie uzyskały 504 takie miejsca w całej Polsce, a jego wysokość to 18 995 806,00 zł. Dzięki temu małe księgarnie nie tylko przetrwały w trudnym środowisku rynkowym, ale też mogły wzbogacić swoją ofertę i rozwinąć skrzydła.

- Książka nie jest towarem, lecz dobrem kultury, księgarnie nie są sklepami, tylko kameralnymi instytucjami kultury, w których rocznie odbywa się po kilkadziesiąt wydarzeń literackich: spotkań autorskich, dyskusji czy warsztatów. Od tego, jak postrzegamy książkę, zależy, jakim jesteśmy społeczeństwem. Księgarnie są nam bardzo potrzebne i dlatego Instytut Książki tak wytrwale je wspiera - podkreśla Grzegorz Jankowicz, dyrektor Instytutu Książki.

Wsparcie jest szczególnie ważne w mniejszych miastach i miejscowościach, gdzie nie ma tak rozbudowanej infrastruktury czytelniczej jak w dużych aglomeracjach. Dlatego w 2025 roku dofinansowanie trafiło między innymi do Zielonek, Kęt, Łęcznej, Buka i Paska. Do miejsc, gdzie dyskusje o książkach i życiu kształtują lokalną świadomość literacką.

Międzynarodowy Dzień Księgarza to dobry moment, by zacząć wspierać swoją najbliższą dzielnicową lub osiedlową księgarnię i człowieka, który za nią stoi.

Twórzmy razem wspólnotę dobrych praktyk czytelniczych. Wspierajmy ludzi, którzy mają bzika na punkcie książek i chcą swoją pasją dzielić się z nami. W każdej lokalnej księgarni spotykamy literackich przewodników, którzy wybierają dla nas książki, dają przestrzeń na rozmowę o nich i sprawiają, że mamy je na wyciągnięcie ręki.

 

 

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza, Reklama, 13 grudnia 2025 r.

Źródło zdjęcia I: Freepik

Źródło zdjęcia II: Freepik

 

 

Zobacz również inne wpisy w blogu